The Limits of Control

reżyseria: Jim Jarmusch
scenariusz: Jim Jarmusch
obsada: Tilda Swinton, Bill Murray, Gael García Bernal
kraj: Hiszpania, Japonia, USA
rok produkcji: 2009
czas trwania: 116 min
Opis

   Prądem Rzek obojętnych niesion w ujścia stronę, Czułem, że już nie wiedzie mnie dłoń holowników.

Arthur Rimbaud (tłum. Zenon Przesmycki)



   "THE LIMITS OF CONTROL" to nowy film Jima Jarmuscha (Broken Flowers, Truposz, Poza prawem). Akcja filmu rozgrywa się na tle niezwykłego i zróżnicowanego krajobrazu współczesnej Hiszpanii.

   Film opowiada o tajemniczym samotniku, cudzoziemcu, który dokłada wszelkich starań, żeby jego działania pozostawały poza prawem. Kończy realizację pewnego zadania, ale nie ufa nikomu i początkowo nie znamy też celu, jaki mu przyświeca.

   Jego podróż, z jednej strony celowa, a z drugiej paradoksalnie odrealniona, zabiera go nie tylko w najdalsze zakątki Hiszpanii, ale też jego własnego umysłu.

   Na planie filmu scenarzysta i reżyser Jim Jarmusch spotkał się z uznanym operatorem, Christopherem Doylem (Spragnieni miłości, Paranoid Park).

    Główną rolę w filmie Jima Jarmuscha gra Isaach De Bankolé, współpracujący z reżyserem po raz czwarty w ciągu blisko 20 lat. Pozostałe filmy tego duetu to Noc na ziemi, Ghost Dog: Droga Samuraja oraz Kawa i papierosy. W filmie THE LIMITS OF CONTROL występuje kilku innych aktorów, z którymi Jim Jarmusch pracował wcześniej, na przykład, John Hurt, Bill Murray oraz Tilda Swinton. Natomiast Gael García Bernall pojawia się w jego filmie po raz pierwszy.

    PRASA O FILMIE

   Najnowszy i najlepszy od czasu Truposza - film Jima Jarmuscha, aż się prosi o to, żeby rozłożyć go na czynniki pierwsze i przeanalizować.

/San Francisco Chronicle/



The Limits of Control zawiera wszystkie wspaniałe elementy, których dostarczyć potrafi tylko Jim Jarmusch.

/Film Critic/



Niezwykle hipnotyczny!


/Screen Daily/



   Wywiad z autorem scenariusza i reżyserii, Jimem Jarmuschem

   - Na początku filmu pojawia się cytat z Rimbauda, który stanowi punkt wyjściowy - sygnalizujący, iż główny bohater wybiera się w podróż. Czy ten cytat był inspiracją do powstania filmu?

   - Jim Jarmusch: Potrzebny był mi punkt wyjściowy, a raczej łódź, zepchnięta na wodę. Jednak cytat dodałem dopiero po zakończeniu realizacji filmu, więc nie był jego inspiracją. Faktem jest natomiast, iż wiersz "Le Bâteau Ivre" (Statek pijany) to rodzaj metafory pomieszania zmysłów, celowej dezorientacji percepcji. Dlatego najlepiej pasował na początku filmu.

   - Od tego przeszedł pan do The Limits of Control, filmu pełnego kolorów, charakterystycznych dla Hiszpanii. Czy chciał pan przenieść na ekran Hiszpanię jaką pan widział i znał?

   - JJ: Każdy będzie miał w tym względzie inne wrażenia, ponieważ filmy są subiektywne, jeśli chodzi o to, jak patrzysz lub postrzegasz pewne miejsce, więc trochę trudno mi na to pytanie odpowiedzieć.

   Nie chcieliśmy, żeby obraz był zbyt nasycony, ale zależało nam na pokazaniu kolorów, charakterystycznych dla różnych miejsc. Używaliśmy Fujifilm z uwagi na jego paletę barw.

   - Jaka muzyka znalazła się w pańskim pliku tym razem?

   - Pisząc scenariusz do The Limits of Control, od razu wyobrażałem sobie, że wykorzystam niektóre kawałki Boris i Sunn O ))) oraz Earth i Black Angels. Nagrałem Chrisowi CD, żeby posłuchał Borisa, którego można zaklasyfikować jako niezwykle oryginalny zespół z pogranicza psychedelic, noise i metalu.

   Poza tym, chciałem żeby w filmie znalazło się piękne "Adagio" Schuberta z jego Kwintetu Smyczkowego, które zawsze bardzo lubiłem. Postanowiłem, że trzecim głównym elementem muzycznym filmu będą różne rodzaje flamenco. Zaskoczyła mnie zwłaszcza odmiana peteneras, która co ciekawe, dla większości muzyków flamenco i Cyganów, stanowi tabu. Z różnych przyczyn uważają, że przynosi pecha. Ma wolny rytm, więc to jakby ich bluesowa wersja flamenco, często opowiadająca o śmierci, nieszczęściach, czy utraconej miłości.

   - W pańskich filmach Tilda Swinton wygląda zupełnie inaczej niż na co dzień

   - JJ: [śmieje się] Traktuję Tildę jak fetysz. Uwielbiam poddawać ją transformacjom, a ona chętnie się na to godzi. Fantastycznie się z nią pracuje. Mam jeszcze kilka asów w rękawie na przyszłość, jeśli o nią chodzi.

   - A Bill Murray konsekwentnie unika w pańskich filmach gwiazdorstwa. Czy rozmawiacie o tym, żeby nie przedstawiać go jako "Billa Murray'a"?

   - JJ: On się tak często zachowuje nie tylko w moich filmach. Nie rozmawiamy jednak o tym, tylko zawsze omawiamy kwestie wokół jego postaci. Uważam go za jednego z naszych najlepszych aktorów, który jednak dźwiga wielki bagaż z etykietką "Komiczny geniusz, Bill Murray". Ludzie postrzegają go jako postać widowiskową i kiedy się w nią wciela jest niezwykle zabawny. Potrafi być też jednak bardzo subtelny. Dlatego zawsze staram się wydobyć właśnie tę część jego szerokiego spektrum osobowości.

   - Czy pańskim zdaniem w filmie The Limits of Control przewija się motyw ze wszystkich pańskich filmów - dotyczący stopnia, w jakim warto się angażować lub nie w swoje życie? Chodzi o bycie obecnym tu i teraz, jak na przykład w Truposzu?

   - JJ: Nie jestem osobą religijną, ale przy okazji Truposza, zacząłem się otwierać na różne filozofie: na pewno na buddyzm, nie pod względem formalnym, ale filozoficznym. Te filozofie poruszyły coś we mnie - podstawową ideę, że wszystko we wszechświecie to jedno i że mamy tylko chwilę obecną. W Los Angeles jest buddyjski festiwal filmowy i bardzo się cieszę, że w programie znalazły się moje filmy Truposz, Ghost Dog: Droga Samuraja oraz Broken Flowers.

   Chociaż nie jestem praktykującym buddystą, staram się uprawiać tai chi i qui gong, jako pewne "przedłużenie" tej filozofii, co zresztą znalazło odzwierciedlenie w filmie, kiedy postać grana przez Isaacha ćwiczy tai chi.

 
Repertuar

Rezerwacji biletów można dokonywać mailem:
kliknij tutaj
Rezerwacje potwierdzamy.


Karnety
Newsletter
Aby otrzymywać
nasz repertuar pocztą,
podaj swój adres e-mail:



Gadu-Gadu
Jeśli masz jakieś pytania:
Warto zajrzeć:



KINO STUDYJNE "ŚWIATOWID" KATOWICE, ul. 3-go Maja 7 tel: 032 258 74 32
e-mail: kino@swiatowid.katowice.pl
Projekt, wykonanie: Omedia Internet