
Akcja "REWERSU" Głównego Laureata gdyńskiego festiwalu, rozgrywa się w dwóch planach czasowych - wczesnych latach pięćdziesiątych oraz współcześnie. Główną bohaterką jest Sabina, "szara myszka", która właśnie przekroczyła trzydziestkę. W jej życiu wyraźnie brakuje mężczyzny. Matka wie o tym najlepiej, dlatego próbuje za wszelką cenę znaleźć dla swojej córki odpowiedniego kandydata na męża. Całą sytuację kontroluje babcia, ekscentryczna dama o ciętym języku, przed którą nie uchowa się żadna tajemnica. W starej kamiennicy pojawiają się kolejni adoratorzy. Żaden z nich nie wzbudza jednak zainteresowania Sabiny. Pewnego dnia, "jak spod ziemi", zjawia się tajemniczy Bronisław. Jego obecność rozpocznie serię zaskakujących zdarzeń, które ujawnią ciemną stronę kobiecej natury...

Przewrotna i pełna ironii opowieść
o trzech kobietach, stała się filmowym spotkaniem trzech charyzmatycznych, obdarzonych niezwykłą osobowością aktorek - Agaty Buzek, Krystyny Jandy oraz Anny Polony. Kobiece indywidualności pod okiem reżysera Borysa Lankosza stworzyły brawurowy tercet, który uwodzi widza od pierwszej sceny.
Rewers trudno zaklasyfikować do określonego gatunku, jest to świadome zamierzenie i film oddaje patchworkową naturę tekstu. Na początku znajdujemy się więc w obszarze filmu obyczajowego z czasów stalinowskich, by następnie przez komedię mieszczańską, znaleźć się w filmie noir, który w trzecim akcie zamienia się w czarną komedię. Ta różnorodność jest siłą projektu. Współczesna rama i finał historii integrują zmieniające się gatunki, tworząc koherentną całość. Rewers to prowokująca umysł opowieść, która ma szansę (choćby i na chwilę) zniwelować istniejącą tak wyraźnie w naszej kulturze inklinację do "pomnikowego" odczytywania historii. Pozwala przyjrzeć się jej oczami zwykłych śmiertelniczek (co nie bez znaczenia, wciąż zbyt mało filmów powstaje o kobietach). Rewers daje też coś, co wytrawni widzowie kochają najbardziej - prawdziwą zabawę kinem. Borys Lankosz
