SLOW CINEMA, czyli pomału w Światowidzie


Violet (Violet)

reż. Bas Devos, Holandia, Belgia 2014 / 85' | obsada: Cesar De Sutter, Koen De Sutter, Mira Helmer, Raf Walschaerts | dystrybucja: Alter Ego Pictures



Seans - kup bilet


19.09 cz. 18.30




Bilety:
18 zł (normalny)
15 zł (ulgowy)
13 zł (z kartą KAŚKA)

Regulamin sprzedaży biletów drogą elektroniczną

OPIS

"VIOLET" jest debiutem fabularnym belgijskiego reżysera Basa Devosa

...15-letni Jesse jest świadkiem śmiertelnego pobicia swojego przyjaciela Jonasa. Młodzi sprawcy uciekają, a motyw zabójstwa pozostaje niewyjaśniony. Dla Jesse'ego zaczyna się nowy, nieznany, bolesny rozdział, w którym musi zmierzyć się z emocjami, o jakich nie miał pojęcia. Nie umie rozmawiać o śmierci przyjaciela, nie umie zapomnieć o tym, co widział. Dręczy go myśl, dlaczego on przeżył. Jako jedyny świadek morderstwa musi odpowiedzieć na wiele pytań - rodziny zmarłego i ich wspólnych przyjaciół z klubu BMX. Ale nie umie znaleźć słów. Zamiast tego ucieka w swój wewnętrzny świat, desperacko szukając zrozumienia i ulgi. Mierząc się z doświadczeniem, które przekracza granice jego wyobraźni...

Zdjęcia w "VIOLET" przypominają współczesną fotografię, która silnie operuje nieostrością i kontrastem. Kadry jednak wypełnia ruch - zmieniający tempo, zapętlony, zsynchronizowany z dźwiękiem, pulsem opowieści, co daje w kinie przeżycie niemal transowe. Oszczędna, chłodna muzyka podkreśla wewnętrzną perspektywę, grę podświadomości, ucieczkę od świata.

Reżyser o filmie: VIOLET rozpoczyna się od aktu przemocy, który inicjuje poprzez bardzo prostą narrację, opowieść o przejściu przez żal i samotność, których doświadcza nastoletni bohater. Kamera przekazuje obraz morderstwa z dystansem i obojętnością bezstronnego widza. Ta przemoc wymaga sprzeciwu. Nie chciałem uciekać w psychologiczną analizę, ale wykorzystać środki języka filmowego, żeby pokazać samotność i bezsilność głównego bohatera. Z czystej obserwacji jego i jego otoczenia wynika coś, co - jak wierzę - jest mocniejsze niż słowa. I działa silniej niż pokazana przemoc. Ufam, że ludzi łączy nie tylko to, co wspólnie rozumieją, ale również to, czego nie są w stanie zrozumieć. Może w tym zawiera się coś głęboko ludzkiego. W niewiedzy, dlaczego pewne rzeczy są, jakie są.

ZWIASTUN